Stop NOP, Wpis

W Polsce szczepi się dzieci z zapaleniem płuc – historia mojej Julii

16.02.2010r. 

Poród w nocy – godz. 1:22 …

Julia: 7-8-8 pkt, urodzona w zamartwicy

Problemy z oddychaniem, sina, postękująca…

Matka ( ja ) krwotok – odratowana. 

Rano informacja: noworodek z wrodzonym zapaleniem płuc…

Kolejnego dnia rozpoczyna się walka o życie …

Miedzy pierwsza a drugą dobą życia zaszczepiona… Pomimo przeciwwskazań co do niepewnego klinicznego stanu noworodka.

 

Moja starsza córka urodziła się jako wcześniak w 36tc. z wrodzonym zapaleniem płuc…. 

 

Posluchajcie proszę ….

Pod tym nagraniem na moim profilu na Facebooku toczy się od wczoraj gorąca dyskusja. FB chce mnie zablokować. Hejterzy piszą, że jestem debilką, aktorką i oszustką, a to nagranie to jeden wielki przekręt…

Poniżej zamieszczam więc najważniejszą dokumentację medyczną Juleczki (choć tu niestety niezbyt wyraźną) z okresu noworodkowego oraz jej zdjęcia 🙁

Zapewne znajdą się i tacy, którzy będą mówić że spreparowałam dokumenty, że nadal oszukuję i gram … cóż na głupotę nic nie poradzę.

       

Dlaczego to udostępniam? Bo wiecznie żyję nadzieją na to, że jeśli wzrośnie świadomość, to takich tragedii popełnionych przez błędną kwalifikację do szczepień będzie znacznie mniej.

APELUJĘ DO LEKARZY O TO, ABY MAKSYMALNIE PRZYKŁADALI SIĘ DO PRAWIDŁOWEJ KWALIFIKACJI DO SZCZEPIEŃ!!!! 

Dziś Sejm odrzucił obywatelski projekt dotyczący dobrowolności szczepień. Żyjemy w państwie, w którym głos setek tysięcy ludzi nic nie znaczy, więc Ty obywatelu „włącz myślenie” – jak mawia klasyk – pytaj, dyskutuj, domagaj się wyczerpujących odpowiedzi nt. absolutnie każdego medycznego zabiegu, które ma być wykonane na Twoim dziecku.

Ja niestety zaufałam lekarzom… rodziłam w szpitalu klinicznym we Wrocławiu – nie w oborze!!!

Byłam absolutnie pewna, że jestem w najlepszych rękach … Rękach, na które teraz po tylu bolesnych doświadczeniach, patrzę z kompletnym brakiem zaufania.

 

Moja Juleczka, pomimo dramatycznego pierwszego miesiąca swojego życia i otarcia się o śmierć, dzięki m.in. wielogodzinnej terapii i rehabilitacji, jest szczęśliwą, (prawie) zdrową, śliczną dziewczynką…. za co jestem wdzięczna.

   

Pozdrawiamy Was wszystkich 🙂

Nie poddawajcie się i nie smućcie – będzie dobrze – MUSI !! TO PRZYMUS 😉

24 thoughts on “W Polsce szczepi się dzieci z zapaleniem płuc – historia mojej Julii

  1. Witam
    Brawo. Trzeba walczyć z tym debilnym państwem. Proszę się nie poddawać. My kobiety walczymy do końca o bezpieczeństwo naszych dzieci. Nie zastraszycie nas. Możecie nas prędzej zabić. Dość wciskania kłamstwa i ciemnoty.Dlaczego ludzie są tak durni i robią z tego cyrk teorie spiskowe. Przecież tu chodzi o dobro i zdrowie dzieci. Pozdrawiam i rzyczę wytrwałości. Jestem z Panią

  2. Moją córkę 11 lat temu zaszczepiono od razu po urodzeniu bo niby zdrowa A w 3 tyg życia pojawiły się wybroczyny później doszła infekcja układu oddechowego . W 6 tyg życia brała już chemię. Ostra bialaczka limfoblastyczna . Koszmar !!skąd ??dlaczego ??? Do dzis nie znam odpowiedzi .wrodzony brak odporności jest przeciwwskazania do szczepień ale skąd oni mają to wiedzieć skoro szczepia w pierwszej dobie. Obecnie jestem w ciąży bliźniaczej 5 miesiąc i bardzo się boję że będę zmuszona szczepic A nie chce w pierwszych miesiącach dzieci.

  3. U mnie syn urodzony też w zamartwicy, 10dni po terminie. Wysokie crp. Miał podawane antybiotyki. U mnie jednak był ktoś mądry i zaszczepili go w 7mej dobie życia.
    Wszystkiego dobrego życzę i siły.

  4. Pani Paulino! Dziękuję za Pani odwagę i walkę bez względu na cenę. Pani przedstawiła sprawę rzeczowo i jak na okoliczności i tak delikatnie. Mimo to, agresywni ludzie dyskutują. Według ciemnej masy ani choroba, ani śmierć dziecka, mimo wpisanych tego typu możliwych powikłań w ulotkach szczepionek, nie będzie nigdy z nimi powiązana. Nie, bo nie.
    System terroru medycznego rośnie, ale i świadomość ludzi także. Pewnego dnia będzie nas tyle, że zdmuchniemy ten system przymusu. Ja uciekłam z Polski. I nie wrócę, dopóki moje dzieci nie będą mogły tam znowu bezpiecznie zamieszkać.
    Syn urodził się zdrowy. Ciaża i poród bez komplikacji. Po szczepionce w 1 sobie życia sama moje dziecko reanimowałam. Nie oddychał. Był siny. Zanim znalazł się w rękach lekarza, oddychał spowrotem. Dzięki Bogu był dzień i ja na niego wtedy patrzyłam. Było to bezszelestnie, bez żadnych oznak. Poprostu zsiniał i nie oddychał… Gdyby zdarzyło się to w nocy, pewnie wpisano by w kartę zgonu – śmierć łóżeczkową. NOP nie odnotowany. Nie uznany. W wypisie ze szpitala żadnej informacji o tym, że tracił oddech jeszcze 3 razy, że miał sondy do brzucha, dodatkowe badania i usg główki. Nic.
    Takie same incydenty zdarzały się wielokrotnie. Nie mógł leżeć na plecach a wszelkie zabiegi higieniczne odbywały się w pozycji uniesionej do góry lub gdy leżał na boku.
    Prokuratura umorzyła postępowanie, bo zgłosiłam dopiero po 3 latach, gdy bezpiecznie mieszkaliśmy już poza krajem. Straciłam zaufanie do lekarzy, szpitali, urzędników. Sama spędziłam setki godzin na studiowaniu książek medycznych i sama zadbałam o dziecko, choć z bezdechów i dławienia się syna nie umiał nikt go wyprowadzić: ani pediatra, ani gastrolog z CZD. Zrobiła to prywatna lekarka z niewielkiego miasta. Dzięki niej dowiedziałam się, co tak naprawdę się stało. Nie pozwolę nigdy nikomu na zbliżenie się ze strzykawką ze szczepionką do moich dzieci!
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i wytrwałości.

  5. Podziwiam i trzymam kciuki i nie przejmowac się hejterami. Jest Pani wspaniała mama!!!Dokumentacja mówi sama za siebie… pomimo tego lekarze zaszczepili no szok!!!😑

  6. Mamy podobną sytuację moja córka w 39 tyg w stanie zamartwicy apgar 1137 zapalenie płuc i podejrzenie agenezji ciała modzelowatego i Bóg wie czego jeszcze ….. należy to zmienić lekarze bardzo pochopnie kwalifikują do szczepień . Szkoda że wtedy nie miałam tej wiedzy co teraz

  7. Faktycznie badania zlecone w dniach 16-18 luty 2010 dla dziecka urodzonego w październiku 2010?
    Pomijając tą nieścisłość bardzo Pani współczuję. Moja córka urodziła się ze stwierdzoną infekcją wewnątrzmaciczną, CRP ponad 16, ale na szczęście lekarze mieli na tyle rozumu żeby jej nie szczepić od razu.

  8. Pani Paulino, dlaczego daty badań są z lutego 2010? Jeśli poród nastąpił 16.10.2010 to badania też powinny mieć datę z października? Czy to jest pomyłka szpitala?

    1. Wszystkie daty w powyższej dokumentacji medycznej są z 16-18 luty 2010roku. Tam nie ma żadnego błędu – pomijając fakt, ze to ja się pomyliłam w pierwszym zdaniu i zamiast 02 napisałam 10. Moj błąd – wszystkich przepraszam – już poprawiłam.

  9. Faktycznie wkradła się jakaś pomyłka z datami. Ale przecież nie to jest najważniejsze. Dobrze, że córeczka jest zdrowa (nawet jeśli prawie) i że wszystko skończyło się dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *