Historie Pacjentów, Medyczna marihuana, PIK, Wpis

Rak trzustki, glejak a ekstrakty z konopi! Można? Można!

Nie każdy z Was ma facebooka, a czasami przeczytać tam można historie pacjentów, którzy odnoszą niesamowite korzyści ze stosowania konopi. Postanowiłam, że co jakiś czas będę tu publikować po kilka przykładów, które systematycznie pojawiają się na profilu FB u Huberta Bartola (mężczyzny, który wyleczył swojego syna z glejaka IV stopnia https://www.youtube.com/watch?v=nALAGyd7VXA , http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/zyje-dzieki-medycznej-marihuanie-jestem-zdrowy-nic-mi-nie-dolega,233928.html).

  1. Rak trzustki – to raczej nie nazwa jednostki chorobowej, a wyrok śmierci dla pacjenta, ale u Huberta Bartola czytamy:

„Właśnie wyszła ode mnie żona pacjenta z rakiem trzustki z przerzutami do otrzewnej i kości – przy czym w otrzewnej zebrała się woda i dawali mu kilka dni życia, ponieważ stan był krytyczny. Doszli konsekwentnie do 2/dobę i woda zeszła całkowicie, otrzewna czysta, w trzustce zmniejszenie, a w kościach wg tego co mówił lekarz prowadzący, wygląda na to że wszystko znika.” – BRAWO!!!!

 

2. Poniżej kolejna korespondencja Huberta z pacjentem onkologicznym – tym razem jest to glejak:

„Hej. Odebrałam dziś wyniki MR napiszę Ci tylko jedno zdanie…krzywe perfuzji NIE WYKAZUJĄ cech typowych dla glejaka…
No k..wa nareszcie coś pozytywnie napisane przez panią doktor. Bardzo się cieszę. Ściskam mocno Aga”

Hubert dodał do tej krótkiej, ale jakże treściwej informacji swój komentarz:

„Pamiętam jakby to było dzisiaj, gdy przyjechał mąż Agi totalnie rozwalony psychicznie, bo jego ukochana żona i matka 3 wspaniałych dzieciaczków była już w bardzo ciężkim stanie.
Było to mniej więcej rok temu.
Po ok. miesiącu Sylwek przyjechał do mnie i nie mógł się zebrać do kupy, bo stan Agi się nie poprawiał, po ponad miesiącu przyjechał już razem z żoną:)
A teraz w końcu RADOSNA NOWINA niczym od samego Chrystusa!!!
HALLEJA!!
NIE PODDAWAJCIE SIĘ, nawet jak jest bardzo do dupy!!!!
Dopóki jest choć iskiereczka życia, dopóty jest szansa !!!!
one love & unity!!! ”

Kochani nie traćcie nadziei – ona umiera ostatnia. Jeśli nawet nie uda się pokonać choroby poprzez wsparcie konopi, suplementów, diety i odpowiedniej higieny psychiki, to jestem absolutnie przekonana o tym, że życie przewlekle chorych, umierających osób stanie się godniejsze, z mniejszą porcją bólu, z lepszym samopoczuciem – a to pacjentom i ich rodzinom należy się bezwzględnie.

Nie dajcie się zastraszyć swoim lekarzom. Nikt nie ma prawa zabraniać Wam tego, abyście pomagali swoim bliskim w chorobie. Lekarze niech “leczą” swoimi metodami, a Wy nie ulegajcie ich presji i walczcie o godność tego “ichniejszego leczenia”.
Często słyszę od Was, że lekarze mówią: “konopie ani nie pomagają ani nie szkodzą…” Nosz kur…
Czyżby? Czy ulżenie cierpiącemu w zniesieniu koszmarnych skutków chemioterapii jest nieistotne?
Lekarze nie mogą odmawiać pomocy cierpiącemu, a ci którzy zabraniają podawania kannabinoidów przy chemioterapii, powinni zastanowić się nad celowością wykonywanego zawodu.

Jeśli czegoś nie wiecie, to dzwońcie – nie bójcie się pytać, nie bójcie się wiedzieć!

Pozdrawiam Was i życzę zdrowia!

Paulina Janowicz PUNKT INFORMACJI KONOPNEJ

tel. 693-458-008

    

 

8 thoughts on “Rak trzustki, glejak a ekstrakty z konopi! Można? Można!

  1. Prosze o jakas wiadomosc jak mozna zdobyc ,tak ,zdobyc ten olej ,mam chora kuzynkw ,rak piersi ,chemia ,nic ,dalej przerzuty ,chcialabym jej pomoc ,chociaz w ten spisob ,kupic je by sie ratowala.Dziekyje za kazda wiafomosc ,Krystyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *