Śmierć dziecka

Anielskie znaki od Oleńki

… W minione wakacje jabłoń na podwórku u mojej mamy znów była pełna owoców…

Tak samo jak latem po narodzinach Oli….
MY – pełnia szczęścia, Olunia miała wówczas kilka tygodni, życie wydawało się być tak piękne. Myślałam, że za rok podczas kolejnych wakacji będę pilnować moich córeczek wspólnie bawiących się w piaskownicy.
Niestety napisany został dla nas innych scenariusz – bardzo okrutny… Ciężka choroba, ataki padaczki, które doprowadziły do śmierci.
Dziś po Oluni zostały tylko wspomnienia. Przepiękne wspomnienia.
I choć nie ma Cię przy mnie Maleńka to czuję, że jesteś …
Dajesz mi znaki, widziałam Cię w płatku róży, który niespodziewanie pojawił się na szybie auta, widzę Cię w snach, słyszę … czuję że dajesz mi siłę i wspierasz mnie 😚😚
Wiem, że to Ty Aniołku sprawiłaś, że z tej samej jabłonki, pod którą mamy to cudowne, wspólne zdjęcie, spadło naznaczone serduszkiem jabłko, które to ja podniosłam …
Dziękuję Ci Oluniu – mój Aniele 💞💞

Tęsknię za Tobą Kochana moja tak bardzo, że nie umiem tego wyrazić słowami.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *